przepowiednie – tajemnice – teorie spiskowePosts RSS Comments RSS

Mongolskie mumie kosmitów

Mongolia

W zachodniej Mongolii znajduje się liczący co najmniej 3 tysiące lat grobowiec w którym spoczywają mumie mierzących około stu dwudziestu centymetrów wzrostu – twierdzi Andrew Mermaid (45 l.), angielski podróżnik i himalaista. – Choć mumie są w dość złym stanie to na pewno ani trochę nie przypominają ludzkich.

Zmumifikowane istoty leżą w kamiennych sarkofagach w sztucznej grocie wykutej w skale mierzącej ponad sto pięćdziesiąt metrów głębokości – informuje podróżnik. – Choć na powierzchni temperatura powierza często dochodzi do ponad pięćdziesięciu stopni Celsjusza to w grocie jest stała i ma dokładnie 3,2°C, a wilgotność powietrza jest minimalna.

Andrew Mermaid podróżował po republikach środkowoazjatyckich, południowo-wschodniej Rosji i Mongolii przez ponad dziesięć lat. Opublikował sześć książek o tematyce podróżniczej i przyrodniczej.

W takiej chłodnej i suchej atmosferze szczątki istot mogły zachować się w stanie prawie nienaruszonym – opowiada globtroter. – Pobrałem próbki m.in. ze zwłok, tkanin w które są one owinięte jak i fragmentów drewna znajdujących się w mongolskiej grocie. Cztery niezależne instytuty analityczne z Europy i Japonii stwierdziły, że liczą one sobie od 3240 do 2980 lat.

Mumii jest co najmniej 23 – opowiada Andrew Mermaid. – Nie zdołałem spenetrować całej groty, gdyż mój przewodnik bał się, że przyłapią nas na tym miejscowe władze, które chcą za wszelką cenę utrzymać istnienie groty w całkowitej tajemnicy. Formalnie znajduje się ona na terenie podległym armii mongolskiej i nie można tam wchodzić bez zgody wojska.

Nie jestem w stanie określić, czy zwłoki tych istot to szczątki kosmitów czy jakiegoś nieznanego nauce gatunku człowieka – mówi angielski podróżnik. – Oczekuję na wyniki badań przeprowadzanych na Uniwersytecie Tokijskim, które mają to określić. Ze wstępnych analiz przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii wynika, że fragmenty DNA tych istot tylko w bardzo niewielkim stopniu przypominają DNA człowieka, jednak dopiero wyniki z Tokio potwierdzą lub zaprzeczą tym wstępnym ustaleniom.

Same mumie mierzą około stu dwudziestu centymetrów – informuje Andrew Mermaid. – Kilka z nich ma około jednego metra. Nie zauważyłem, by można byłoby wyróżnić w nich jakieś cechy «męskie» albo «żeńskie». Istoty te mają dość duże oczy, wąskie usta z ostrymi drobnymi zębami oraz praktycznie nie posiadają małżowin usznych ani nosów. Istoty są dość szczupłe, ale proporcjonalnie zbudowane.

Nie zauważyłem również, aby istoty te miały większe głowy, niż wynikałoby to z ludzkich proporcji – opowiada podróżnik. – Natomiast interesujące jest, że mają dość długie i cienkie palce u rąk. Widziałem ich po cztery, a nie jak u ludzi po pięć, u każdej dłoni.

Wszystkie mumie owinięte są w jednolity gładki materiał o pochodzeniu organicznym przypominający nieco bandaż – twierdzi Andrew Mermaid. – Nie zauważyłem aby znajdowały się przy nich jakiekolwiek przedmioty – dodaje podróżnik. – Na podłodze groty walało się natomiast dość dużo fragmentów drewna, ale było ono całkowicie strzaskane i spróchniałe. Nie potrafię powiedzieć, do czego ono służyło wcześniej, ale raczej nie znalazło się tam przypadkowo.

Same mumie są całkowicie wysuszone, co nie powinno dziwić skoro od trzech tysięcy lat znajdują się w takiej suchej i zimnej atmosferze groty – mówi angielski globtroter. – Ich ciała są w dość złym stanie, ale skoro przetrwały tam tak długo to raczej nie zagraża im nic, co mogłoby doprowadzić do ich szybkiego zniszczenia.

Obecnie pracuję nad swoją siódmą książką – mówi podróżnik. – Przedstawię w niej pełną dokumentację mojego znaleziska na mongolskiej pustyni. W książce tej opublikuję również szereg kolorowych fotografii zarówno samych mumii, jak i sarkofagów w których one spoczywają.

Leave a Reply